W przypadku pitai zdecydowaliśmy, aby do produktu nie dodawać cukru. Zawiera on oczywiście cukry naturalnie występujące w owocu.
To odróżnia pitaję od kilku innych owoców w portfolio Filipinki, które w suszonej wersji są delikatnie dosładzane. Tutaj zależało nam na prostszej interpretacji tego wyjątkowego owocu.
Suszenie zmienia świeżą pitaję w bardziej skoncentrowaną smakowo i wygodną formę, ale nie odbiera jej najważniejszej cechy: delikatności. Nie jest to owoc, który konkuruje intensywnością z marakują. Działa raczej odwrotnie – przyciąga wyglądem, a później zaskakuje spokojniejszym smakiem.
To dobry wybór, jeśli w egzotycznych owocach szukasz czegoś mniej oczywistego, ale niekoniecznie bardzo słodkiego czy kwaśnego.